CISZA ZAMKNIĘTA W KADRZE. SZKLARNIA, KTÓRA PAMIĘTA PRZESZŁOŚĆ, I PLAŻA, KTÓRA JEST OBIETNICĄ PRZYSZŁOŚCI. ZATRZYMALIŚMY TE MOMENTY, BYŚCIE MOGLI USŁYSZEĆ ICH SZELEST NA PAPIERZE.
W TEJ HISTORII NIE SZUKALIŚMY PERFEKCJI, ALE AUTENTYCZNEGO RYTMU ICH DNIA. OD GŁOŚNEGO ŚMIECHU PRZY TOAŚCIE, PO SPOKÓJ, KTÓRY PRZYCHODZI TYLKO O ZACHODZIE SŁOŃCA NAD MORZEM.
Zobacz też reportaż video →Są miejsca, które same proszą się o to, by stać się tłem dla miłości. Stara, porośnięta bluszczem szklarnia dała nam światło, jakiego nie da się ustawić w studio. Promienie słońca przebijające się przez gęstą zieleń stworzyły naturalny "softbox", otulając Ewelinę i Radosława miękką, oniryczną aurą.
W tym reportażu szukaliśmy autentyczności. Zamiast idealnie pozowanych kadrów, wybieraliśmy te "pomiędzy" – uśmiech, który pojawia się po pocałunku, dłoń poprawiająca włosy, wzruszenie rodziców ukryte w drugim planie. To fotografia, która pachnie mchem i morską bryzą.
Złota godzina na plaży domknęła tę historię ciepłym kolorem. Zdjęcia na tle zachodzącego słońca to klasyka, ale w wydaniu 4moments nabiera ona malarskiego charakteru. Każdy kadr z tej serii mógłby wisieć na ścianie jako samodzielny obraz.
Przyjmujemy ograniczoną liczbę zleceń w roku, aby każdemu z Was poświęcić 100% uwagi. Napiszcie do nas, sprawdźmy czy nadajemy na tych samych falach.