TAM, GDZIE TRADYCJA SPOTYKA SIĘ Z PRZESTRZENIĄ. OD MAJESTATU KOŚCIOŁA PO GEOMETRYCZNY SPOKÓJ NATURY WIDZIANY Z GÓRY. POSŁUCHAJCIE ICH OBIETNICY.
SŁOWO STAŁO SIĘ OBRAZEM. JEŚLI FILM JEST O DYNAMICE PRZYSIĘGI, TO ZDJĘCIA SĄ O CISZY SPOJRZEŃ I IDEALNEJ GEOMETRII, KTÓRA JE OTACZA.
Zobacz też reportaż foto →Są chwile, w których czas zwalnia. Dla Pawła tym momentem było oczekiwanie przy ołtarzu w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca w Konstancinie-Jeziornie. Jego spojrzenie wbite w drzwi, w których za chwilę miała stanąć Ola, mówiło więcej niż tysiąc słów przysięgi. To historia o tym, że prawdziwa klasyka nigdy nie wychodzi z mody, a najpiękniejsze emocje rodzą się na styku sacrum i codziennej, domowej bliskości.
Ten dzień był studium harmonii. Zaczęliśmy w domowym zaciszu, gdzie cichym świadkiem przygotowań był majestatyczny, rudy Maine Coon. Potem przenieśliśmy się w przestrzeń wielkich emocji, by zakończyć artystycznym oddechem w Parku Zdrojowym im. Witolda Skórzewskiego. Sesja plenerowa tej pary to popis nowoczesnej perspektywy – geometryczne kadry z drona nad pomostami przy ulicy Strumykowej pokazały, że tradycyjna historia może być niezwykle filmowa.
Ola i Paweł udowodnili, że wesele w Konstancinie może być jednocześnie głęboko tradycyjne i świeże. My tylko – i aż – nadaliśmy tym wspomnieniom odpowiednią, kinową ramę.
Przyjmujemy ograniczoną liczbę zleceń w roku, aby każdemu z Was poświęcić 100% uwagi. Napiszcie do nas, sprawdźmy czy nadajemy na tych samych falach.