Osada Karbówko to nie jest hotel. To osobny mikro-świat. Ukryta w dolinie rzeki, pełna chat krytych strzechą i kamiennych ścieżek, wygląda jak scenografia do najpiękniejszej baśni.
To miejsce dla par, które chcą zerwać z konwencją "białego obrusa". Tutaj luksus ma wymiar organiczny. Faktura kamienia, zapach drewna i wszechobecna zieleń tworzą atmosferę absolutnego luzu. Tu wesele naturalnie przechodzi w "garden party", a szpilki szybko zamienia się na bose stopy.
Dla fotografa Karbówko to plac zabaw pełen tekstur. Nie potrzebujemy tu dodatkowych dekoracji – kamienne mury i drewniane bale stanowią genialne, niejednolite tło dla portretów.
Polecam krótki spacer w głąb doliny, nad rzekę Drwęcę. Tam, z dala od muzyki, w wysokich trawach, można złapać najbardziej intymne momenty z dala od oczu gości.
Znamy każdy kąt tej przestrzeni i wiemy, jak wykorzystać jej światło.
Stwórzmy razem historię, która stanie się częścią tego krajobrazu.